poniedziałek, 28 października 2013

TomTato

Tak wiem, miało być zupełnie o czymś innym. Ale ponownie pomysł mnie zaskoczył i dał mi inspirację. 
Przyznam Wam się bez bicia, że jak pierwszy raz zobaczyłam TomTato, pomyślałam sobie "czego ta genetyka nie wymyśli". Jednak, okazało się, że ta roślinka to nie jest żadne GMO, a hybryda uzyskana dzięki szczepieniu (tak jak to się czyni od wielu wielu lat np. z drzewami). O czym mowa? Zapraszam do obejrzenia poniższego filmiku

Pomidoro-ziemniak został wyhodowany przez jedną z firm ogrodniczych w Wielkiej Brytanii. Pomidory podobno są pyszne i słodkie, a takie rozwiązanie oszczędza nam miejsca w ogrodzie. Sam pomysł zasługuje na 5+. Większy problem może być jedynie z praktycznym zastosowaniem tego wynalazku. Krzaczek pomidorowy rośnie bowiem kilka miesięcy (ok. 4) i z tego co rozumiem, jeśli wsadzimy sobie tą hybrydę do ogródka, to ziemniaczki zjemy dopiero jak zbierzemy pomidorki. Koszt rośliny to około 75 zł (niestety). Czekam na więcej takich rozwiązań. Kto wie czym nas jeszcze ogrodnicy zaskoczą.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza